Dwa tygodnie..
Tyle minęło od kąd weszłam w tryb przetrwania..
Dwa długie tygodnie odkąd wyjechał. .
Dzień za dniem noc za nocą czekam. .
Moje myśli krążą wokół niego..
Spakował torbę
i nie pospiesznym krokiem odszedł w kierunku drzwi.
Chodź wiem do kąd i po co pojechał..
Moja potrzeba jego bliskości jest ciężka do okiełznania..
Jestem głodna..
Cholernie głodna. .
Słuchania tonu jego spokojnego głosu. Ukradkowych spojrzeń w moim kierunku. . Błysku w oku gdy się uśmiecha..
Kurzych łapek, przy jego błękitnych jak ocean oczach, które jakimś dziwnym trafem przypominają mi o tym, że to właśnie na niego czekałam całe życie..
Na tego jednego, mojego człowieka, który sprawia, że jestem szczęśliwa. .
Brakuje mi tego uczucia błogiego odprężenia gdy leży obok a ja przytulam się do niego..
Niewiem kiedy uzależniłam się od jego obecności..
Życie jest takie szare gdy go w nim niema
Chyba zaczynam rozumiećJestem egoistyczna, chce po prostu czuć się ważna, kochana, potrzebna.
A jak jest obok tak się właśnie czuje.
Gdy mówię on słucha, bynajmniej stara się sprawić wrażenie, że słucha . .
Zjawił się w moim życiu niespodziewanie.
Przypadkiem nasze spojrzenia się spotkały.
Nie planowałam już oddawać swojego serca nikomu..
Wręcz postanowiłam bronić go jak nigdy wcześniej..
Tyle razy skruszone na drobne kawałki Sklejane na siłę nie nadawało się by wystawiać je na kolejne próby. .
Tak postanowiłam, że nigdy nikomu nie zaufam, nigdy szczerze nie pokocham, wierzyłam, że prawdziwa miłość i bliskość istnieje tylko w filmach.Wystarczyło , że się pojawil , wyciągnął dłoń w moim kierunku. .
Oddałam się temu do reszty..
Wszystko co sobie postanowiłam , wszystkie moje przekonania nagle przestały mieć jakiekolwiek znaczenie.Przy nim poczułam coś czego nie poczułam nigdy wcześniej..
Wszystko inne przestało się liczyć.
Im więcej go mam tym więcej go potrzebuje. Umiesz to wyjaśnić ?
Jestem dorosłą kobietą łaknącą obecności
i bliskości tego jednego konkretnego człowieka. .By móc funkcjonować, oddychać pełną piersią
i cieszyć się codziennością. .
Chodź zwykła i szara przy nim cieszy. .

Leave a Reply