Chce się dziś schować. .
Głęboko w sobie. Nie słyszeć myśli w swojej głowie. . .
Nie czuć tęsknoty za czymś nie znanym..
Chce zaprzepaścić wszystkie swe plany.. Skoczyć w te odchłań gdzie niema cierpienia. . Gdzie się dla innych nie musisz zmieniać. .
Gdzie możesz być sobą nieidealną, roztrzepaną i niedokładną. .
Gdzie łza na policzku nikogo nie dziwi. .
Gdzie będą ludzie szczerzy, prawdziwi..
Gdzie odrzucenia więcej nie doznasz..
Chodź ze mną w odchłań by lepiej mnie poznać. Zaryzykujesz ?
Pójdziesz na zawsze ?
Już nie będziemy za siebie patrzeć
Zrzucimy życia ziemskiego ciężar Kto nie próboje ten nie zwycięża
Niewiem czy kiedyś się na to odważe by ubrać suknie z dziecięcych marzeń
Lecz gdy ją włożę zatrace się we śnie
By móc doswiadczać lecz bezboleśnie
Pójdę po woli w stronę nicości,
Radość na dobre w mym sercu zagości,
Będę miała z obłoków gości
Będę świecącym słońca promieniem,
Twym wspomnieniem, marzeniem
Ilekroć wzrok skierujesz do góry ,
będę wyglądać do Ciebie zza chmury.


Leave a Reply